O wilku i siedmiu koźlątkach

Bajka o dzielnym krawczyku, Czerwony Kapturek, Królewna Śnieżka i wszystkie inne baśnie mają to do siebie, że każda z nich czegoś uczy, ma jakiś głębszy sens, przesłanie. My szczególnie polecamy, zapomnianą już troszkę, baśń o wilku i siedmiu koźlątkach. Zwraca ona uwagę na dwa bardzo ważne aspekty a mianowicie: posłuszeństwo wobec rodziców oraz zachowanie szczególnej ostrożności w stosunku do obcych i nieznajomych.

Była sobie raz koza – mama, która miała siedem małych koźlątek. Zdarzyło się, że musiała pójść na zewnątrz po świeżą trawę. Przykazała więc małym kózkom, aby nikogo nie wpuszczały do domku i uważały szczególnie na złego i groźnego wilka, którego poznać można po grubym, niskim głosie i czarnych łapach. Koźlątka przyrzekły mamie, że nikomu nie otworzą drzwi.

Stara koza poszła po trawę a tymczasem pojawił się wilk i chciał zwieść koźlątka. Poznały go jednak po grubym głosie i czarnej łapie i nie otwarły mu drzwi. Wilk nie dał jednak za wygraną. Zeżarł kredę, by mieć cieniutki i piskliwy głosik a łapy posypał mąką. Tym razem koźlątka były nieostrożne i wpuściły go do środka, myśląc, że to mama. Zobaczywszy groźne zwierzę pochowały się, gdzie mogły: jedno pod stół, drugie pod łóżko, trzecie do pieca, czwarte do kuchni, piąte do szafy, szóste pod umywalnię i siódme do skrzynki zegara ściennego. Niestety wilk znalazł prawie wszystkie i je połknął. Nie udało mu się tylko odnaleźć najmłodszego. Po tak obfitym posiłku zasnął na łące.

Kiedy stara koza wróciła do domu i zobaczyła, co się stało, wpadła w rozpacz. Wydostała z kryjówki najmłodsze koźlątko i wyszła na pole. Tam, zobaczyła na łące śpiącego wilka. Wysłała najmłodsze koźlę po igłę i nitkę. Po czym rozcięła wilkowi brzuch, uwolniła pozostałe dzieci a do środka nasypała ciężkich kamieni i zaszyła zwierzę.

Kiedy wilk wstał, ogromnie zachciało mu się pić. Podszedł do studni i już miał chlipnąć wody, gdy kamienie zaszyte w brzuchu przeważyły go i jak długi runął w dół. Złe zwierzą się utopiło a kózki żyją sobie pewno gdzieś szczęśliwie do dziś.